I stało się.
Wiedziałem że wcześniej czy później będę musiał się do tego zabrać.
Odpaliłem Publikera.
Sama instalacja dość prosta i przejrzysta choć miałem trochę problemów z odpaleniem CRONA. Serwer mój miał problem z wywołaniem komendy ale po interwencji admina wszystko się udało.
Pierwsze wrażenia i próby konfiguracji strasznie topornie ale poszły. Multum opcji wręcz przeraża!!!
Na początku konfigurujemy Grupy, później projekty w tych grupach a reszta jest trochę pokręcona i tutaj producentowi należało by trochę utrzeć nosa za TEKSTY do wpisywania. Są one tak okrutnie opisane że dopiero po 2 godzinach prób i błędów doszedłem co jest co -. Video instruktaże pomagają ale autor sam różnie nazywa teksty. A wystarczyło by je tylko jasno OPISAĆ.
Teksty w publikerze dzielą się na
- Teksty pełne (składają się z tytułu tagów emailai treści wszystko razem)
- Teksty częściowe(składają się z tego samego tyle że wszystko jest wpisywane osobno i losowane podczas wysyłania)
W zależności jakiego generatora tekstów używamy to d tych tekstów będzie korzystał system
Każde z tych grup tekstów podzielone są na
- Teksty(długie do precli)
- Teksty krótkie (do katalogowania – do 250znakow)
Kilka błędów w samej aplikacji jest ale raczej nie wpływające znacząco na działanie.
Generalnie Aplikacja na 4 ale żeby się wgryźć… trzeba trochę czasu
na pewno jeszcze o niej wspomnę.
Pamiętam czasy kiedy jedyną wyszukiwarką w jakiej można było cokolwiek znaleźć była dziś już niemal zapomniana Altavista a Wirtualna Polska była katalogiem najwyżej kilkuset stron. O Google mało kto słyszał…